Etykiety

12/12 (4) angry birds (1) anioły (11) autko (1) bad piggies (1) baranki (14) biżu (3) borussia dortmund (1) breloczki (13) candy (17) ciuszki (5) czapki (11) decu (7) dla domu (4) elmo (2) filcowanie (1) film (1) frywolitka (9) haft krzyżykowy (2) hipopotam (2) jabłka (2) jajka (6) jeżyki (6) kartki (10) kogut (2) kolczyki (6) konik (4) koty (29) króliki (6) kwiatki (2) lalki (6) lew (1) malowane (1) mecz (1) misie (51) moje skarbki (17) motyl (3) myszki (8) od kuchni (7) opis (6) papierowo (5) pieski (8) podkładki pod kubki (1) poduszka (1) ptaszek (2) schemat (1) serce (5) serweta (5) słoń (1) sowy (2) szydełko (182) szyte (9) śluzaki (1) święta (15) świnka (4) takie tam (33) tort (6) tukan (1) ubrania (1) wielkanoc (20) wierszydło (8) wymianka (5) wyróżnienie (11) wzory (7) zabawa (38) zabawki (126) zakładki (1) żyrafa (2)
Related Posts with Thumbnails
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymianka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymianka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 grudnia 2012

skarpety i tort angry birds

Co wspólnego ma tort i skarpety? Baaaaaardzo dużo :D albo niewiele ale....od początku,  po raz drugi pokusiłam się o zrobienie tortu z masą cukrową-dwa dni robiłam!!!!!, chciałam zrobic Olowi niespodziankę i ozdobic go ptakami z gry angry birds, ale zanim zaczęłam- sam powiedział, że chce tort angry birds :(, z niespodzianki nici, nic to,  ozdabiałam kiedy był w w szkole,  warto było się pomęczyc dla tej miny,  i ten zachwyt, ech - mamusi prawie skrzydełka wyrosły, a jak dzieci na urodzinach się pozachwycały to jeszcze mamusia w piórka obrosła :D
Oczywiście doskonały nie jest......ale przymróżcie trochę oko
strasznie dziwne miny robi do zdjęc :)

 A skarpety?, skarpety przyszły od Trilli -bardzo, bardzo dziękujemy :), a stało się tak, że przyszły w dniu urodzin Olusia, a że nie dostał jeszcze prezentu to potraktował paczkę jako prezent dla siebie, boszsz jaka była radośc :), na poczatku myślał, że to do powieszenia-na prezenty, ale jak  mu kazałam założyc, to obdzielił rodzeństwo i się zaczęło szaleństwo: "mamo, ale super się ślizgają!" , dziś dopiero zostały wykorzystane we właściwy sposób po zabawie w śniegu jak im nogi przemokły.

dziękujemy Uleńko :), cmok


czwartek, 8 marca 2012

lniane cudo

..... właśnie dzis do mnie przywędrowało :D, od MAGARO  w ramach prywatnej wymianki, Małgosiu pięknie dziękuję, jest cudny, mam zamiar sie w niego ubrać w maju na komunię chrześnicy, może założe cos jeszcze :D np. szydełkową bluzeczkę ;), wielkie buziaki dla Ciebie, za przydasie w postaci włóczki też :)
i przy okazji pochwalę się jeszcze naszyjnikiem też od Małgosi, dostałam go jako nagrode niespodziankę w październikowym candy, wybacz, że dopiero teraz, tak to jest jak się coś odłoży na później to potem z główki wyleci, bardzo dziękuję, cmok :)


środa, 25 maja 2011

wymianka kot

Ten oto kotek poleciał do curiously   w ramach wymianki pt."Kot" organizowanej w szufladzie.

a ja dostałam takiego czarnulka i mini kotka, sa przesliczne, Kinga bardzo Ci dziękuję :D



środa, 19 stycznia 2011

Ato wybacz ;D.... i zaległa hello kitty

yyyyy......jakby to napisać, dawno, dawno temu, jakoś tak we wrześniu, zrobiłyśmy sobie z Atą wymiankę, no i ja jak tylko dostałam przesyłkę to się rzuciłam na królika a kopertę machnęłam...tam...gdzieś..,. na szczęście długo nie wyrzucam kopert bo czasem wykorzystuję folie bąbelkową z tych właśnie....no i wczoraj się napatoczyła i ja ją biorę, patrzę a tam prezentów ciąg dalszy :D. Boszsz Ato strasznie Cię przepraszam, pewnie pomyślałaś, że mi się nie podobają, dlatego się nie chwalę, otóz bardzo mi sie podobają, same zobaczcie, pachnąca sówka, piękna frywolitkowa zakładka, i kartka z cudnym frywolnym serduszkiem,

 dziękuję Ci bardzo, bardzo (możesz mnie bić) jaka ja jestem gapowata ...4 miesiące...boszsz


I tak przy okazji kolejna hello kitty, jeszcze dwie leżą zaczęte :0, się mi nie chce



czwartek, 23 września 2010

przykicał do mnie... :D Maurycy

Az ze stolicy (prywatna wymianka z Atą), cudo takie do mnie przykicało, same zobaczcie, pierwszy raz mam tildowe cacko w łapkach i mi sie strasznie podoba, nawet myslałam sie wziąć za szycie sama, ale na razie odwagi brak ;)
mądry jakis taki, zaraz się za książki wziął na imię ma Maurycy
ale szybko sie zmęczył, pewnie podróż go wyczerpała ;)
a ode mnie poleciała mysz Aniela, po operacji plastycznej twarzy i zarostu, znaczy upiększyłam ja nieco :D
i hello kitty
chyba jeszcze nie dotarły ale niespodzianką nie sa, więc mogę wrzucić ;)