niedziela, 16 stycznia 2011
piątek, 14 stycznia 2011
panna jeżynka Klarysa Rudawa
Nie spodziewałam się aż tylu miłych słów pod postem jeżyka Jerzyka, dzięki Wam bardzo, lubię czytać takie komentarze :D, obiecywałam sobie nie pokazywać kolejnego jeżyka, ale nie mogę sie powstrzymać :)
Zatem przedstawiam pannę jeżynkę Klarysę Rudawą
Panna jeżynka to juz nie panienka, ale tu nie o tym, jest to starsza panna o imieniu Klarysa Rudawa. Kolor jej włosów-kolcy nawiazuje do nazwiska, to geny dziedziczone z dziada pradziada jeża. Klarysa z zawodu jest bibliotekarką, a w wolnym czasie bardzo lubi pospacerować w sadzie, najlepiej w cieniu drzew o czym może świadczyć jej blada cera. Podczas tych spacerów nie rzadko trafi się łakomy kąsek w postaci zielonego jabłka. Bo musicie tez wiedziec, że Klara jest amatorem kwaśnych jabłek. Spokojna, pogodna, szuka partnera...;)
Zatem przedstawiam pannę jeżynkę Klarysę Rudawą
Panna jeżynka to juz nie panienka, ale tu nie o tym, jest to starsza panna o imieniu Klarysa Rudawa. Kolor jej włosów-kolcy nawiazuje do nazwiska, to geny dziedziczone z dziada pradziada jeża. Klarysa z zawodu jest bibliotekarką, a w wolnym czasie bardzo lubi pospacerować w sadzie, najlepiej w cieniu drzew o czym może świadczyć jej blada cera. Podczas tych spacerów nie rzadko trafi się łakomy kąsek w postaci zielonego jabłka. Bo musicie tez wiedziec, że Klara jest amatorem kwaśnych jabłek. Spokojna, pogodna, szuka partnera...;)
środa, 12 stycznia 2011
Jeż Jerzyk Malutki
Idzie Jerzyk, (fot.1)
patrzy leży, (fot.2)
jabłuszko czerwone.
Myśli sobie:
"pewnie smaczne,
wezmę je do domu".
Bierze Jerzyk,
te malutkie
jabłko smakowite,
trąca noskiem,
tupie nóżką
"sam je sobie wrzucę"
hop do góry
hopsa hop
i juz jabłko leży,
na igiełkach
bardzo ostrych,
aż Jerzyk nie wierzy.
Z tej radości
bardzo dużej,
jeż Jerzyk Malutki,
zaczął pędzić
coraz szybciej
wiatr mu kolce mierzwił
i...nie spostrzegł
nasz Jureczek,
że zgubił jabłuszko,
pędził dalej
heeen przed siebie
z miną wesolutką .
k o n i e c :D
takiego zwierzaczka robimy wspólnie na wizażu w wątku rozgryzaczowym
i tam jest opis w jęz, polskim
a tu jest oryginał
Jerzy dostępny tutaj :D
http://pomozmyamelce.blogspot.com/2011/01/jerzy-malutkid.html
patrzy leży, (fot.2)
jabłuszko czerwone.
Myśli sobie:
"pewnie smaczne,
wezmę je do domu".
Bierze Jerzyk,
te malutkie
jabłko smakowite,
trąca noskiem,
tupie nóżką
"sam je sobie wrzucę"
hop do góry
hopsa hop
i juz jabłko leży,
na igiełkach
bardzo ostrych,
aż Jerzyk nie wierzy.
Z tej radości
bardzo dużej,
jeż Jerzyk Malutki,
zaczął pędzić
coraz szybciej
wiatr mu kolce mierzwił
i...nie spostrzegł
nasz Jureczek,
że zgubił jabłuszko,
pędził dalej
heeen przed siebie
z miną wesolutką .
k o n i e c :D
takiego zwierzaczka robimy wspólnie na wizażu w wątku rozgryzaczowym
i tam jest opis w jęz, polskim
a tu jest oryginał
Jerzy dostępny tutaj :D
http://pomozmyamelce.blogspot.com/2011/01/jerzy-malutkid.html
Etykiety:
jeżyki,
szydełko,
wierszydło,
zabawki
poniedziałek, 10 stycznia 2011
występ na WOŚP 2011r.
kilka fotek z wczorajszego wystepu :), ten największy to mój Albert (bosz jaki on wielki, a to dopiero "0") :D
w ogóle nieprzygotowani, stroje w ostatniej chwili pożyczone, a wypadli super :)
śpiewają
tańczą polkę
a potem atrakcje
od razu krzyczał, że chce wysoko :D
radocha była ogromna
a potem:
-Albert-"mamo byłas malutka jak robaczek"
-ja-" co ? robaczek ;)
-Albert-"no jak mróweczka
w ogóle nieprzygotowani, stroje w ostatniej chwili pożyczone, a wypadli super :)
śpiewają
tańczą polkę
a potem atrakcje
od razu krzyczał, że chce wysoko :D
radocha była ogromna
a potem:
-Albert-"mamo byłas malutka jak robaczek"
-ja-" co ? robaczek ;)
-Albert-"no jak mróweczka
sobota, 8 stycznia 2011
miś Seweryn i Kacper
Jeden duży drugi mały,
sie dwa misie zaplątały.
Jeden w czapce,
drugi bez,
za to serce musi nieść.
Serce wielkie i czerwone,
czy dla Ciebie przeznaczone?
dla dziewczyny?
dla kochanej?
może córki?,
może mamy?
to nie ważne,
ważne jest,
żeby doniósł :D
spoko doniesie bo przyszyte ;)
Seweryn
Kacper
sie dwa misie zaplątały.
Jeden w czapce,
drugi bez,
za to serce musi nieść.
Serce wielkie i czerwone,
czy dla Ciebie przeznaczone?
dla dziewczyny?
dla kochanej?
może córki?,
może mamy?
to nie ważne,
ważne jest,
żeby doniósł :D
spoko doniesie bo przyszyte ;)
Seweryn
Kacper
Etykiety:
misie,
szydełko,
wierszydło,
zabawki
czwartek, 6 stycznia 2011
środa, 5 stycznia 2011
moja choinka
W rzeczywistości ładniejsza, tylko ciężko zdjęcie zrobić :), taka trochę zaśmiecona , ale takie własnie lubię, ozdoby szydełkowe, łańcuchy papierowe zrobione przez dzieci i malowane bombki, tych mam mało ale kiedyś dokupię, albo nauczę sie decu porządnie i sama zrobię ;)...kiedyś
taką wtargaliśmy z balkonu.....ile było potem wody :0
z aniołem na czubku od as_mimosa
tu widać moje ulubione lampki, kupione kilkanaście lat temu na targu od rosjan, ciągle działają
i okienko w kuchni, o tu to w ogóle mi sie zdjęcie nie podoba, a jest tak śniegowo ;)
i kartki, które dostałam, dziewczyny dziękuję
taką wtargaliśmy z balkonu.....ile było potem wody :0
z aniołem na czubku od as_mimosa
tu widać moje ulubione lampki, kupione kilkanaście lat temu na targu od rosjan, ciągle działają
i okienko w kuchni, o tu to w ogóle mi sie zdjęcie nie podoba, a jest tak śniegowo ;)
i kartki, które dostałam, dziewczyny dziękuję
poniedziałek, 3 stycznia 2011
miś Kasjan
Wzrost 110mm, futro lekko cieniowane z delikatnym połyskiem, cztery ruchome łapy, nie kulawy, dobrze mu z oczu patrzy, ogólnie- całkiem sympatyczny pysk
pozdrawiam noworocznie :D
piątek, 31 grudnia 2010
Do Siego Roku 2011!
Przepis na sukces w Nowym Roku 2011 Receptura: Na początek przygotuj: 12 dużych porcji optymizmu, 52 kawałki realizmu, 2 długie i 2 krótkie urlopy min. 3/4 wolnych weekend’ów, dużą szczyptę marzeń (spełniają się!), 3 główne cele prywatne, 3 główne cele zawodowe, garść słodkich spotkań, „rodzinki” (nie tylko do dekoracji), dużą porcję humoru, aromat szczęścia. odrobina dobrych uczynków | |
| Sposób wykonania: Zmieszaj optymizm z realizmem i dosyp marzeń do smaku. Wyrabiaj z wyczuciem. Dodaj w trakcie aromatu szczęścia. Wbij następnie 3 główne cele prywatne i zawodowe, dodaj „rodzinki”. Lekko wymieszaj. Odstaw całość w ciepłe miejsce, żeby ciasto mogło spokojnie wyrosnąć. W tym czasie możesz wypić kieliszek australijskiego wina. Gdy ciasto wyrośnie, przygotuj foremkę w kształcie przyjaźni i wysmaruj ją otwarcie humorem, by ciasto nie przywarło. W ciasto zawiń nadzienie: wolne weekend’y i urlopy. Całość w atmosferze sukcesów włóż do foremki. Piec najlepiej przez noc sylwestrową (ale wyjdzie także w pierwszych dniach stycznia – nie będzie jeszcze za późno!) w zdrowej temperaturze. Po wszystkim warto przyprószyć dobrymi uczynkami. Gotowe zachowuje świeżość przez 367 dni. Powodzenia….. Pomyślności w nowym Roku życzę wszystkim razem każdemu z osobna! giraffka | |
czwartek, 23 grudnia 2010
dla Was :)
To właśnie tego wieczoru,
gdy wiatr zimnym śniegiem dmucha
- w serca złamane i smutne, cicha wstępuje otucha.
To właśnie tego wieczoru,
od bardzo wielu już wieków,
pod dachem tkliwej kolędy,
Bóg się rodzi w człowieku.
Radosnych i pogodnych
Świąt Bożego Narodzenia
oraz szczęśliwego Nowego Roku,
nieustającej weny twórczej,
mnóstwa pomysłów,
wielu przyjaciół,
samych radości,
duzo zdrowia,
mnóstwa prezentów
(np.włóczek, papierków, farbek itp...),
życzę Wam wszystkim
Ewa- giraffka
Subskrybuj:
Posty (Atom)






































