środa, 20 kwietnia 2011
wtorek, 19 kwietnia 2011
na kiermasz ;)
Do przedszkola dla obydwu moich chłopców natrzaskałam jajek ( ponad 50szt :0) i kilka królisiów, moje nibydecu robione jest praktycznie po kosztach, klej wikol, farby co tam komu z malowania zostanie to wysępię, tak swoja droga to rodzinka mogłaby na ładniejsze kolory chaty sobe malować ;), lakier jakis do parkietów, no i jakie materiały taki efekt, na swoje usprawiedliwienie dodam, że za decu biore sie raz w roku, własnie przed wielkanocą to i wprawy nie mam :) no i wydmuszki jaj kurzych sa troche małe.
Króliki szyte z kwadratu, wzór jest w sieci jako robiony na drutach albo szydełku, ja poszłam na łatwizne i zrobiłam z polaru, szybciej poszło :D
wiem, wiem nie ma sie czym chwalić ale przez to szycie trochę sie spieszyłam :) ale i tak sie podobają, a starsze-ładniejsze jajka są tu
Króliki szyte z kwadratu, wzór jest w sieci jako robiony na drutach albo szydełku, ja poszłam na łatwizne i zrobiłam z polaru, szybciej poszło :D
wiem, wiem nie ma sie czym chwalić ale przez to szycie trochę sie spieszyłam :) ale i tak sie podobają, a starsze-ładniejsze jajka są tu
poniedziałek, 18 kwietnia 2011
zaszyłam sie :D
Jak w temacie, "zaszyłam" się i na razie mam dość maszyny, igły i nici, ale mi przejdzie ;) amator ze mnie kompletny ale chyba dałam radę, 14 spódnic "hiszpańskich" do zerówki na przegląd tańca, do tego jeszcze pasy dla chłopców, takie na biodra i chusty do czegoś i takie tam...kwiatki może we włosy albo na bluzeczki (kwiatki robiłam pierwszy raz, tak na czuja), ogólnie tak żeby wykorzystac każdy kawałek materialu :D
dalsze szycie grozi rozwodem :0
dalsze szycie grozi rozwodem :0
sobota, 16 kwietnia 2011
czwartek, 7 kwietnia 2011
zbaraniałam :D
Tak mnie wzięło na baranki a raczej owieczki, robiłam na podstawie zdjęć LilikSha, Lilik sprzedaje chyba wzory, ale ja nie kumata w angielskim i mnie stać więc zrobiłam na czuja, kopytka inne-moje, głowa ciut inna i proszę-oto one :D te juz wyszły z domku, następne jeszcze w częściach
Jedna juz dotarła, więc Wam powiem, że te owieczki to nagrody w mojej ostatniej zabawie :D
pierwsza pobiegła do żyrafy
druga brykła do Mazmiki
trzecia do chmurki
Jedna juz dotarła, więc Wam powiem, że te owieczki to nagrody w mojej ostatniej zabawie :D
pierwsza pobiegła do żyrafy
druga brykła do Mazmiki
trzecia do chmurki
środa, 6 kwietnia 2011
Peppa, Olo i George
Tak, wiem, George powinien być sporo mniejszy od Peppy, w końcu to jej mały braciszek ale tym razem zostaną rozdzieleni, wyjadą do dwóch różnych domów, więc nie będą porównywani :D
Olusiowi sie podobają bardzo, to może i nowym włascicielom sie spodobają ;)
tu się żegnają ze sobą
tu z nami
George idzie w prawo
Peppa w lewo
Olusiowi sie podobają bardzo, to może i nowym włascicielom sie spodobają ;)
tu się żegnają ze sobą
tu z nami
George idzie w prawo
Peppa w lewo
poniedziałek, 4 kwietnia 2011
wtorek, 22 marca 2011
Jeżowe love story od pierwszego spojrzenia
Czyli jak w końcu Klarysa spotkała Henryka ;)
Chodziła po sadzie Klarysa nieśmiała,
mając nadzieję, ze właśnie teraz
znajdzie na życie całe partnera,
...ale niestety to chwila nie ta.
Aż nagle kiedyś, owszem spotkała,
ale...no cóż..., to była Pani,
doktor Kasica 53
i ona mówi: Klaryso droga, nie tędy droga,
a może Tobie do okulisty trza,
zbadamy oczy, dobierzesz szkła,
od razu lepiej spojrzysz na świat
i go wypatrzysz z dala raz dwa.
I tak zrobiła Klara Rudawa,
zbadała oczy, kupiła szkła,
wzięła jabłuszko, ruszyła w świat,
poszła na spacer na lasu skraj.
Stoi pod lasem i obserwuje,
na leśnej łące w oddali hen,
przystojny brunet z super przedziałkiem,
z kwiatkiem na pysku idzie ku niej.
Jest coraz bliżej, ..ona struchlała,
nie wie co robić, zostać czy wiać.
Nie, absolutnie, nigdzie nie pójdzie,
bo później będzie żałować.
Taka okazja juz się nie zdarzy,
serduszko bije w rytmie cza cza,
Henryk Leśniewski juz się pojawił
i wręcza jej rumianku kwiat.
Ona nieśmiała, on zawstydzony,
lecz oczu nie mogą od sie oderwać.
On jej kwiatuszek, ona mu jabłko,
będą tak wiecznie ze sobą trwać.
.............................................
........................i żyli długo i szczęśliwie
K O N I E C
nowe okularki :D
przedziałek ;)
c.d.n.
Chodziła po sadzie Klarysa nieśmiała,
mając nadzieję, ze właśnie teraz
znajdzie na życie całe partnera,
...ale niestety to chwila nie ta.
Aż nagle kiedyś, owszem spotkała,
ale...no cóż..., to była Pani,
doktor Kasica 53
i ona mówi: Klaryso droga, nie tędy droga,
a może Tobie do okulisty trza,
zbadamy oczy, dobierzesz szkła,
od razu lepiej spojrzysz na świat
i go wypatrzysz z dala raz dwa.
I tak zrobiła Klara Rudawa,
zbadała oczy, kupiła szkła,
wzięła jabłuszko, ruszyła w świat,
poszła na spacer na lasu skraj.
Stoi pod lasem i obserwuje,
na leśnej łące w oddali hen,
przystojny brunet z super przedziałkiem,
z kwiatkiem na pysku idzie ku niej.
Jest coraz bliżej, ..ona struchlała,
nie wie co robić, zostać czy wiać.
Nie, absolutnie, nigdzie nie pójdzie,
bo później będzie żałować.
Taka okazja juz się nie zdarzy,
serduszko bije w rytmie cza cza,
Henryk Leśniewski juz się pojawił
i wręcza jej rumianku kwiat.
Ona nieśmiała, on zawstydzony,
lecz oczu nie mogą od sie oderwać.
On jej kwiatuszek, ona mu jabłko,
będą tak wiecznie ze sobą trwać.
.............................................
........................i żyli długo i szczęśliwie
K O N I E C
nowe okularki :D
przedziałek ;)
c.d.n.
Etykiety:
jeżyki,
szydełko,
wierszydło,
zabawa
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















































